Sezon wystartował Las Puszczykowo – Pogrom Luboń 3:1

Skład: Biskup-Michałek(55’Dmitriiev),Szymczak,Bocianowski,Cubal(80’Machura)-Górski(65’Alborihi),Latosi,Lulka,Kubiak(80’Krupkowski),Matuszalski(80’Zalewski),Garczyński(55’Łapajczyk)

Spotkanie rozpoczeliśmy zgodnie z założeniami przyjetymi w szatni, czyli od wysokiego pressingu i zamykaniu rywalowi przestrzeni do gry. Przez pierwsze 35 minut spotkania wyglądało to bardzo obiecująco, mieliśmy przewagę w środku boiska, udawało nam sie często odbierać piłki, rywal miał duże problemy gubiąc się często w obronie.
Pierwszą dogodną sytuacje miał nasz napstnik Sławek Garczyński po jego strzale rywal wybił piłkę z linii bramkowej. Swoją okazje miał również Maciej Matuszalski, który z rzutu wolnego umieścil piłkę w siatce, niestety w tej sytuacji sędzia słusznie uznał że nasz napstnik przeszkadzał bramkarzowi w skutecznej interwencji. Bardzo szkoda tej okazji bo bramkarz z Puszczykowa i tak nie miałby szans w skutecznej intrwencji gdyż futbolówka zatrzepotała w samym okienku bramki.
W nastepnych minutach doszło do kontrowersyjnego zdarzenia, nasz kapitan DAwid Kubiak stanął oko w oko z Golkiperem rywali, minął bramkarza po czym podcinany padł na murawę. Z naszej perspektywy byl tutaj faul, na pewno bardzo kontrowersyjna sytuacja. Gospodarze odgryzali się groźnymi wrzutkami, ale na poczatku spotkania to my kontrowalismy mecz. W 30 minucie meczu po akcji Garczyński- Latosi ten drugi umieścił piłke w siatce po ładnym strzale w róg bramki. Wydawało się że kolejne bramki dla nas to kwestia czasu, niestety pod koniec połowy Puszczykowo przeprowadziło groźną akcje skrzydłem wyrównując stan spotkania.
Trzeba przyznać że w drugiej połowie meczu to Las Pusczykowo było zespołem lepszym, my zaczęlismy popełniać więcej błędów, zostawialiśmy zbyt dużo miejsca w srodku boiska i innych sektorach. Gospodarze w pięc minut praktycznie zamknęli losy spotkania strzelając gole w 60 i 65 minucie. Trzecia bramka to znów drobne kontrowersje, nasz boczny obrońca zdeptany przez rywala lezy w naszym polu karnym, gra toczy się jednak dalej i tracimy gola. Zespół do konca walczył o zmniejszenie strat, niestety w drugiej części sytuacji bramkowych z obydwu stron było już niewiele.Gratulacje dla Lasu Puszczykowo za umiejętne wykorzystanie naszych słabośći
Nam pozostaje podnieś głowy i walczyć dalej,

Start a Conversation

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *